wtorek, 3 września 2013

Oswoić strach

Ola jeszcze nie rozumie dlaczego jej każda godzina życia jest zaplanowana: jedzenie, ćwiczenia, sikanie, sen. W międzyczasie spacer, rzadko jakieś odwiedziny towarzyskie.

I dlaczego nie ma czasu do tracenia na "głupoty nicnierobienia".
Po co jej trójca rehabilitantów, kilkoro podmiotów lekarskich. Jaki jest sens, tego, że traci cenne godziny w poczekalniach poradni dziecięcych i całe dnie wypełnione są po brzegi dziwnymi zajęciami, których nie chce już wykonywać. Ola jak każde dziecko chce się tylko bawić.
Dla mnie rozszczep kręgosłupa to ciągły strach o Oli głowę, nerki, kręgosłup, a o nogach nie wspominam. Kolejność nie jest przypadkowa, mimo, że większość z Was zaczęłaby tę wyliczankę od nóg. 
Jutro jeden z najbardziej stresujących działów życia, czyli rozmowa z urologiem i wyniki badania urodynamicznego, które nie zdają się być dobre. Drugim stresorem zaplanowanym na kolejne tygodnie jest neurochirurg, zawsze doprowadzający mnie do łez. Do tego się nie da przyzwyczaić .



środa, 28 sierpnia 2013

O upartej Oli

Żeby przerwać tę moją "zmowę milczenia w sieci" to Wam napiszę, że Ola to już gaduła na całego.

Cieszą ją piosenki, wierszyki, spotkania towarzyskie, popijanie kawki, żarciki i ploteczki ...
ale jak się zapytasz 
-"Co słychać"
 to odpowiada krótko i rzeczowo
-"Nić".
Chyba ta skromność to po mamie :) 

Choć tak na marginesie to "nić" bardziej pasuje do nas niż popularne: "dobrze" "po staremu" "w porządku" czy inne zwroty popularnie używane w języku potocznym, a wyrażające aprobatę sytuacyjną.

 W każdym razie cały czas działamy, ale już na wyładowanych bateriach. Na szczęście wizyta u terapeuty Vojty już w piątek. To tam zawsze ładują się akumlatory mamy, a Olinki "opór" do ćwiczeń zamienia na "upór do rehabilitacji".
Dobrej nocy :)

czwartek, 15 sierpnia 2013

Wokalna odsłona


Ola nie nadąża za słowami, ale rytm dzielnie podtrzymuje. Ku pamięci potomnych zapiszę, że do top listy  należy jeszcze "Kot" Janusza Radka i Ona tańczy dla mnie:) - Weekend - widać ten zespół jednoczy starych i młodych :P

 Wokalne możliwości Oli są wprost proporcjonalne do kompromitacji mamy:) Na tym pokazie, więc poprzestanę :)


czwartek, 8 sierpnia 2013

Najcieplejszy dzień lata

Temperatura bije rekordowe wartości tego lata, dziś doszło do 37 kresek...
Ola  codziennie wita się słowami: "mama tata pić:)"
Mimo tych upałów treningi Vojty 4 razy dziennie podtrzymywane. Pomiędzy tym masażyki, rehabilitacja w ośrodku (2 razy w tyg.) i domowa również. 
Ola zdaje się być coraz silniejsza, więc nie odpuszczamy. 

W domu zwykle działa  mama i tata po 15.00. Trzeba być dobrym organizatorem żeby sprostać tym wszystkim zajęciom obowiązkowym i nadprogramowym rozrywkom, które też staramy się Oli dostarczać, by miała choć namiastkę beztroskiego dzieciństwa. A gdy cała lista działań do wieczora jest wykonana, pojawia się satysfakcja. Mimo, że baterie są rozładowane :)


 Zdjęć z rehabilitacji intencjonalnie nie załączam
(kto zna Vojte ten wie, że nie daje ona pozytywnego wrażenia).

niedziela, 4 sierpnia 2013

Wakacyna chwila oddechu

Prezentujemy trochę oddechu od nieustannej rehabilitacji i przyjemności z nic(?)nierobienia.

 









 



 Korzystając z wakacyjnego zaproszenia Olinki babć, na okres 2,5 tygodnia przerwaliśmy rehabilitację Oli metodą Vojty.
Co w tym czasie u Oli? Rozwój umysłu :)
 Błyskotliwość intelektu wraz z  potokiem nowych słów, wśród których dominujące znaczenie ma wyraz "idź" (oczywiście w trybie rozkazującym i poprzedzony kierunkiem, w którym Ola życzy sobie być niesiona :)

  
Była to miła CHWILA wytchnienia, konieczność BEZTROSKI i ODPOCZYNKU Oli ciała i umysłu. 
A teraz z bólem serca, ale i wielkimi potrzebami wracamy do pracowitej codzienności nad fizyczną sprawnością i zdrowiem Olinki.

środa, 17 lipca 2013

Pozytywnie-charytatywnie

Tak jak Wam pisałam wcześniej, w ubiegłą niedzielę byliśmy dumnymi uczestnikami wydarzenia "Otwórz Serce".

Oto relacje:
Był to festyn integracyjny połączony z pozyskaniem funduszy na rehabilitację podopiecznych Powiatowego Ośrodka Wsparcia dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi
w Muszynie, Stowarzyszenia "Sposób Na Życie" w tym również Naszej Oli.
Dzięki zaangażowaniu sporej liczby bardzo dobrze znanych nam, a także zupełnie anonimowych osób, organizatorom udało się nie tylko zebrać na swoje własne cele kwotę 10 000 zł., ale jeszcze podzielić się tymi środkami i z Olinką.
A mianowicie na konto Fundacji Zdążyć z Pomocą, gdzie Ola ma swoje subkonto organizatorzy imprezy przekazali kwotę 1 000 zł. 
Dziękujemy za ten wspaniały gest :)

Z uwagi na to, iż rozliczenie 1% zagości u nas planowo dopiero w grudniu dodatkowe wsparcie  jest podarowane jak najbardziej w dobrym momencie.

Na takich piknikach można się świetnie bawić, a przy tym działać
pozytywnie-charytatywnie... :)
Zobaczcie sami















My nie tyle potrzebujemy pomocy przyjaciół,
co wiary, że taką pomoc możemy uzyskać.
Epikur 

Gorąco zachęcam Wszystkich do udziału w kolejnych edycjach Festynu "Otwórz Serce" zapewne już następnego lata.
Serdecznie dziękujemy za możliwość uczestnictwa w tym roku!


piątek, 5 lipca 2013

Festyn charytatywny

Gorąco polecam:
7 lipca 2013, godzina 14.00,
 Amfiteatr "Zapopradzie" w malowniczej Muszynie
 FESTYN charytatywny.

Będzie tam można spotkać i nas:) 
o ile pogoda dopisze :P



Do zobaczenia:)