Uff... koniec roku tak zabiegany, że żyje z kalendarzem w ręku i z ostatnich dni grudnia wyciskam minuty: badania urologiczne, wizyta u lekarza rehabilitacji z masą zaświadczeń, podbite zlecenia NFZ, wdrażanie się w zbiórkę 1%, wnioski w gotowości do Mops w związku ze zwrotami med., budowanie w świadomości nastawienia do wczesnostyczniowego wyjazdu w sprawie nowych ortez dla Oli, a przy tym dzisiejszy przedsmak świąt ... czyli jasełkowy występ przedszkolaków, śpiewy kolęd, tańce, wierszyki i Ola w roli Maryi.
poniedziałek, 21 grudnia 2015
środa, 9 grudnia 2015
Każdy może zostać Mikołajem
Przed nami magiczny czas. Pachnący pieczonymi pierniczkami i goździkami w pomarańczach, świątecznymi wierszykami i piosenkami.Urokiem świecącej się choinki i tajemniczą wizytą Mikołaja.
Większości z nas dane jest odczuwać ten czar świąt w dostatku, a nawet rozrzutności. Jednak są dzieci, które pod choinką nie znajdą wymarzonej zabawki, bo ich choroba pochłania całe dochody rodziny. Są również rodziny, które nie pozwolą sobie na syte święta, bo muszą oszczędzać nawet na jedzeniu.
Dla takich Dzieci i dla takich Rodzin jest Paczka od SERCA.
To szczytna inicjatywa Fundacji Mam Serce, do której można dołączyć na facebooku https://www.facebook.com/paczkaodserca/info/?tab=page_info lub skontaktować się e-mailowo: katarzyna.kalfas@mam-serce.org".
Fundacja ma ponad 100 podopiecznych - którzy zdeklarowali już swoje małe marzenia
Fundacja ma ponad 100 podopiecznych - którzy zdeklarowali już swoje małe marzenia
Jeśli ktoś chciałby je spełnić wystarczy:
1. Zacząć od wyboru dziecka, które chcecie uszczęśliwić swoim podarunkiem
2. Zdeklarować się na realizację konkretnego zakupu biorąc pod uwagę możliwości finansowe - nie muszą być to duże kwoty
3. Do 18-ego grudnia wysłać paczkę na adres Fundacji (ul. Bukowińska 10/200, 02-703 Warszawa)

Dla Oli czas przedświąteczny to motywacja do dobrych zachowań nagradzanych serduszkami w oczekiwaniu na wizytę Mikołaja. Bierzmy przykład, pomagajmy w ten lub inny sposób.
czwartek, 29 października 2015
Księgowanie 1%
Niezastąpieni ludzie. Rodzino, przyjaciele, znajomi i Ci wszyscy z których pomocy nie zdajemy sobie sprawy. Właśnie w fundacjach przyszedł czas księgowania na subkontach podopiecznych 1% podatku, który przekazaliście końcem kwietnia. Wiemy już, że pozyskana kwota pozwoli nam na pokrycie 30% zaplanowanych potrzeb rehabilitacyjnych Oli.
Jesteśmy Wam bardzo wdzięczni już po raz trzeci. Dzięki Wam początek roku 2016 pod względem finansowym przebiegnie " z górki". Choć z obawą podchodzę do dalszych miesięcy to wierze, że wszystko się poukłada i zapewnimy Oli całoroczną rehabilitację.
Dziękujemy zbiorowo, bo w naszych oczach przekazujecie 1% incognito, co oznacza, że fundacja niestety nie ujawnia nam tożsamości osób pomagających, dysponujemy tylko miejscami urzędów skarbowych.
"Informujemy, że zgodnie z Ustawą Dz.U. z 2002r. Nr 101, poz. 926.,
Fundacja nie może przetwarzać danych osobowych Podatników, którzy
zadeklarowali na jej rzecz 1% podatku. Ze względu na ochronę danych
osobowych Podatników, Podopieczni mają dostęp do danych o nazwie urzędu
skarbowego, z którego wpłynęły środki, oraz wysokości przekazanej kwoty."
Jeśli ktoś zatem chciałby upewnić się czy 1% faktycznie dotarł na Oli konto w Fundacji mogę sprawdzić to przez wyszukanie przekazanej kwoty z konkretnego urzędu skarbowego.
poniedziałek, 19 października 2015
Czas na intelekt
- Rok temu, jesienią zapytałam Olę czy zna jakieś słowo po angielsku.
- Ona z ogromną pewnością odpowiedziała: kitekat (karma dla kota)
Od tego czasu jej angielski przeszedł dużą ewolucję.
***
***
Jakieś pół roku temu podsłuchałam, jak Ola bawiąc się zabawką - Mikołajem - wydaje takie komendy:
Food up, food down... i widzisz jak ładnie przeszedłeś? - byłam wtedy w szoku, a okazało się to dopiero początkiem mojego zaskoczenia...
A tak na marginesie -Mikołaj jest zabawką całoroczną, z gatunku "wiotkich", z którymi Ola przeprowadza rehabilitacje: uczy klęku,
siedzenia, wstawania, no i oczywiście chodzenia.
***
Obecnie Ola od kilku dni jest czterolatką, a już nie jestem w stanie zliczyć tych anglojęzycznych słów i zwrotów, piosenek....
Często też oprócz angielskiego przemyca do domu słowa po hiszpańsku, francusku, a ostatnio dzięki bogatej ofercie zajęć przedszkolnych zaczęła "migać"oczywiście w języku migowym.
***
Niepełnosprawność ruchowa (czy jak w Oli przypadku współistnienie z rozszczepem kręgosłupa wodogłowia) w żadnym wypadku nie ogranicza rozwoju poznawczego.
Tak jak przedstawiłam wyżej zapamiętywanie przychodzi Oli z łatwością. Problematyczna jest natomiast sfera motoryczna - być może paradoksalnie w odczuciu niektórych, u osób na wózkach należy również pracować nad sprawnością rąk - obniżone napięcie tułowia, przy wzmożonym obręczy barkowej powoduje szybkie męczenie rąk. Dlatego też Ola nie ma jeszcze wypracowanej stronności ciała - często zmienia kredkę, łyżkę, szybko się męczy. By nadążyć za rówieśnikami codziennie ćwiczy manualne umiejętności farbami, ciastoliną itp..
Na sukces Oli pracuje wiele osób, a do zrobienia jest jeszcze bardzo wiele.
Staramy się jej stwarzać odpowiednie warunki rozwoju, by w świat wypuścić motyla.
Na sukces Oli pracuje wiele osób, a do zrobienia jest jeszcze bardzo wiele.
Staramy się jej stwarzać odpowiednie warunki rozwoju, by w świat wypuścić motyla.
czwartek, 15 października 2015
Trzy filary świadomości
Październik to nie tylko czas przypominający nam o urodzinach Oli, to także miesiąc uświadamiania społeczeństwa o rozszczepie kręgosłupa.
Ale czy prowadzone przez media działania rzeczywiście edukują w tym zakresie?
Zacznę trochę zabawnie, a trochę poważnie: 4 lata temu podczas przyjmowania mnie na oddział porodowy położna w karcie informacyjnej rozpoznanie choroby Oli (czyli rozszczep kręgosłupa) zapisała z błędem ortograficznym jako "rozczep kręgosłupa"...
***
Zacznę trochę zabawnie, a trochę poważnie: 4 lata temu podczas przyjmowania mnie na oddział porodowy położna w karcie informacyjnej rozpoznanie choroby Oli (czyli rozszczep kręgosłupa) zapisała z błędem ortograficznym jako "rozczep kręgosłupa"...
***
Nie jestem pewna czy wiedza na temat funkcjonowania osób na wózkach jest większa, ale ja doświadczam dużej przychylności zarówno ze strony instytucji, jak i zwykłych ludzi - no może poza Wydziałem Edukacji w Rzeszowie http://aleksandrasledz.blogspot.com/2014/03/przedszkolne-zmagania.html, który miałam okoliczność odwiedzić rok temu i rzeszowskiej Poradni Ortopedycznej http://aleksandrasledz.blogspot.com/2015/04/uznanie.html.
Jeśli chodzi o codzienne funkcjonowanie Oli to puki co nie spotykamy żadnych utrudnień z tytułu bycia przez Olę przedszkolakiem i uczniem szkoły językowej, a wręcz przeciwnie - sytuacja Oli traktowana jest z dużą wyrozumiałością i życzliwością dzieci, personelu i dyrekcji. Obalę też nieprzychylne opinie na temat pracowników podkarpackiego oddziału NFZ, gdzie często możemy liczyć na wyrozumiałość urzędniczej strony tego fachu.
Zwiększenie świadomości społecznej o tej chorobie zaczęłabym od 3 fundamentalnych rzeczy.
Dzieci/dorośli z rozszczepem/ na wózkach:
- w znakomitej większości są intelektualnie sprawni
- potrzebują stałej rehabilitacji i leczenia
- nie oczekują na współczucie, ale sytuacyjną wyrozumiałość
poniedziałek, 5 października 2015
4 października po raz czwarty
Goście, tort, prezenty... po 78 dniach w urodzinowym nastroju reaktywujemy bloga.
3,2,1- takimi zawieszkami na lodówce Ola odliczała czas pozostający do swoich 4 urodzin ściągając codziennie jedną z nich.
Tego roku to wyczekiwane wydarzenie wymagało zaprojektowania na życzenie Oli tortu, oczywiście tradycyjnie jak poprzednimi laty w tematyce kociej - padło więc na "Hello Kitty", który w rzeczywistości wyglądał tak
Mam nadzieje, że nie odbiega zbytnio od założonej koncepcji? Najważniejsze, że zrobił wrażenie na solenizantce.
I tak nasza Ola od wczoraj stała się oficjalnie czterolatką.
sobota, 18 lipca 2015
Ola tańczy
Piaskownica, spacery, słońce- to uroki lata, na które oprócz codziennej rehabilitacji w wakacje muszę mieć siłę i czas żeby Oli zapewnić.
Stąd spory kawał miesiąca zostanie już na blogu nieopisany i zapomniany... przez mój brak czasu i systematyczności... w imię spraw wyższych "Olinkowych"- ale pokrótce wspomnę, że w ciągu miesiąca odbyły się wizyty u neurochirurga z badaniem tomografu komputerowego i 2 badania urologiczne pęcherza moczowego (urodynamika i cystografia).
Medycznie we względnej stabilności.
Natomiast prawdziwym hitem, który zostanie zapisany pod datą 17 czerwca 2015 roku jest odbiór urządzenia- HKAFO. Koszt 8,5 tys- opłacone dzięki Wam i Fundacji :) Ściskamy z wdzięcznością:)
Na hkafo
czekaliśmy 2 miesiące, bo jest ono wykonane z odlewu Oli ciała - dokładnie zabezpiecza i stabilizuje
wszystkie "niesprawne" stawy nóg (w których Ola nie ma czynnego
ruchu), umożliwia Oli utrzymanie pionowej pozycji ciała i próbę poruszania się z pomocą balkonika lub drugiej osoby.
Pionizacja odpowiada za prawidłowe
funkcjonowanie narządów wewnętrznych, uwapnienie i wzrost kości nóg.
Pod względem rehabilitacyjnym urządzenie to świetnie spełnia swoje funkcje- ale radość Oli ze swoich umiejętności (którymi na filmiku przecież kieruje tata, nie ona sama) przy jakże ważnym aspekcie zdrowotnym pionizacji jest bezcenna.
Niżej filmik, który pokazuje jak wielką potrzebę stania ma Ola i ile radości daje jej pozycja stojąca/
...bo ona po prostu kocha tańczyć
Subskrybuj:
Posty (Atom)

